Koronawirus a rynek nieruchomości

Rynek nieruchomości nie odzwierciedla sytuacji w gospodarce tak szybko, jak giełda więc efekty wpływu koronawirusa podsumujemy na tym rynku tak naprawdę dopiero wtedy, gdy epidemia już ustanie. Na ten moment wiele jest prognoz przedstawianych przez ekspertów z branży – za jakiś czas dowiemy się, czy są słuszne.

Co możemy zaobserwować już teraz?

Gwałtowny spadek cen?

Jeśli oczami wyobraźni udało Ci się skorzystać z 50% spadku cen nieruchomości i ulokowania w nich swoich oszczędności, z pewnością się rozczarujesz. Na razie, ceny nieruchomości są stabilne, a jeśli w niektórych regionach Polski spadły, to zaledwie o kilka procent*. Jak oceniają eksperci, spadek cen o ponad połowę, nie jest w obecnej sytuacji możliwy.

Na pewno bym się nie spodziewał jakichś gwałtownych przecen, rzędu 20 procent. Pojawiają się komentarze w internecie, że mieszkania teraz stracą na wartości ponad połowę. Jest to niemożliwe z wielu powodów. Jeżeli weźmiemy pod uwagę sytuację z naszego rynku nieruchomości, to w 2009 roku banki na kilka miesięcy przestały w ogóle udzielać kredytów hipotecznych, a wtedy kredyty hipoteczne, w odróżnieniu od sytuacji teraz, były kluczowe dla rynku mieszkaniowego. Mimo to ceny mieszkań w tym okresie spadły o co najwyżej kilka procent. Do tego w całym poprzednim kryzysie ceny mieszkań w Polsce spadły w największych miastach o około 15 procent. Wtedy jednak zanim nastały przeceny narosła nam bańka na rynku mieszkaniowym. Dziś nie mamy bańki, stąd też nie spodziewam się aż tak dużych przecen.

Bartosz Turek, Główny analityk HRE Investments

Znaczącego spadku cen prawdopodobnie nie zaobserwujemy, ale w przypadku nieruchomości o dużej powierzchni, ulokowanych w dużych miastach nawet kilka procent staje się odczuwalną różnicą w cenie. I nawet jeśli ceny nie spadną znacząco, plusem jest fakt, że ich wzrost został na jakiś czas zahamowany** – nie warto więc rezygnować z planów zakupowych, jeśli te dotyczyły celów mieszkaniowych. Co więcej, deweloperzy, chcąc zachęcić klientów do zakupu, zaczynają oferować w formie „bonusu zakupowego” komórki lokatorskie czy darmowe miejsca postojowe, a właściciele nieruchomości z rynku wtórnego nieznacznie obniżają ceny mieszkań i domów z obawy, że w czasach epidemii znalezienie kupca będzie trudniejsze.

Widok na miasto portowe

Zmiany na rynku najmu

Spadek, a w niektórych przypadkach wręcz całkowite „zamrożenie” najmu krótkotrwałego, przy jednoczesnym wzroście ofert najmu długoterminowego to zmiany, jakie już teraz możemy zaobserwować. „Wygrali” ci, którzy dotychczas zarabiali na najmie krótkoterminowym i w dobrym momencie zmienili swoją ofertę na najem długoterminowy – skorzystają z niego osoby, które z powodu epidemii koronawirusa, na jakiś czas postanowiły wstrzymać się z decyzjami zakupowymi. Niestety, rynek najmu długoterminowego również nie pozostał bez strat – studenci, którzy zazwyczaj opuszczali wynajmowane mieszkania w czerwcu, w tym roku szybciej wrócili do rodzinnych domu, skracając czas najmu.

Co z powierzchniami komercyjnymi?

W przypadku powierzchni biurowych i komercyjnych, prognozy na ten rok nie są zbyt optymistyczne. Firmy, szukając oszczędności, prawdopodobnie odłożą w czasie decyzje o zwiększaniu zatrudnienia w firmie, a w związku z tym — planowaniu powiększania swoich przestrzeni biurowych — zwłaszcza jeśli koronawirus miał negatywny wpływ na ich branżę. Osoby, które planowały w tym roku otwierać punkty usługowe, także z pewnością przesuną plany o poszukiwaniu lokalu na ten cel. Pierwsze potwierdzenia tych spekulacji, widoczne są już na rynku warszawskich nieruchomości biurowych:

Pandemia koronawirusa zmusiła już dużą liczbę firm do zrewidowania swojego zapotrzebowania na powierzchnię biurową. Część z nich może zacząć rozważać podnajem obecnie wykorzystywanej powierzchni lub renegocjowanie warunków podpisanej wcześniej umowy przednajmu. Najemcy będą szukać sposobów na optymalizację kosztów, np. poprzez łączenie wynajmu tradycyjnej powierzchni biurowej z dodatkową powierzchnią coworkingową, czy też implementacje w większym wymiarze pracy zdalnej lub rozwiązań takich, jak hot desking. Dążenie do wygenerowania oszczędności może również skłonić niektóre firmy do rozważenia tańszych lokalizacji

Monika Wakulska, Savills
Kamienica narożna

Koronawirus a kredyty hipoteczne

Banki starając się wyjść naprzeciw oczekiwaniom swoich klientów, proponują wakacje kredytowe, a także zachęcają do składania wniosków kredytowych online. Co z nowymi klientami? Zapowiadane są znacznie większe restrykcje w kwestii udzielania kredytów hipotecznych. To, co obserwujemy już teraz to zwiększenie wymaganego wkładu własnego. Dotychczas najniższy wkład własny wymagany był przez PKO i wynosił minimum 10% ceny nieruchomości – aktualnie zwiększony został do minimum 20%. W ING wkład własny wzrósł z wymagalnego 20% do minimum 30% wartości nieruchomości. Największe zaostrzenia wymogów obserwujemy w BOŚ, który tymczasowo wymaga 40% wkładu własnego. Z uwagi na niestabilny rynek pracy, banki niechętnie udzielają kredytu, jeśli na wniosku nie znajduje się dwóch kredytobiorców.

Co jest chętniej kupowane?

W wyszukiwarkach nieruchomości odnotowano znacząco większe zainteresowanie działkami rekreacyjnymi***. W obliczu zamknięcia miejsc publicznych (w tym parków i placów zabaw), Polacy być może szukali sposobu na spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Nastraja do tego również perspektywa prawdopodobnego braku zagranicznych wyjazdów podczas najbliższych długich weekendów, jak również w okresie wakacyjnym.

Przylegające dwa budynki

Rynek nieruchomości w skali globalnej

Jak podaje Colliers International wartość transakcji na globalnym rynku nieruchomości wyniosła w marcu 2020 r. 48 mld dol., podczas gdy rok wcześniej wartość ta wyniosła 144 mld dol.****

Transakcje na rynku nieruchomości w marcu 2020 r. w ujęciu globalnym były mniejsze o ok. 100 mld dol. w stosunku do marca 2019 r.

Colliers International

Pocieszający jest fakt, że Colliers International prognozuje relatywnie krótki czas odpracowania tych strat.

Stare miasto architektura

Fakt, że koronawirus z pewnością w jakimś stopniu wpłynął na rynek nieruchomości, jest oczywisty. Pytanie tylko, czy spadek transakcji w ujęciu globalnym był mniejszy z powodu braku popytu, czy z powodu wydłużenia się procesu zakupu na skutek spowolnienia i ograniczenia pracy urzędów, banków czy kancelarii notarialnych?

* źródło: https://bankier.pl/wiadomosc/Ceny-ofertowe-mieszkan-odporne-na-koronawirusa-Nowy-raport-Bankier-pl-7869238.html
** źródło: https://forsal.pl/nieruchomosci/mieszkania/artykuly/1468305,rynek-mieszkaniowy-koronawirus-ceny-mieszkan-prognozy.html
*** źródło: https://forsal.pl/nieruchomosci/mieszkania/artykuly/1469433,gwaltowny-wzrost-zainteresowania-dzialkami-rekreacyjnymi.html
**** źródło: https://forsal.pl/nieruchomosci/aktualnosci/artykuly/1469956,koronawirus-transakcje-na-rynku-nieruchomosci-raport-colliers.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej inspiracji