Efektywna współpraca z firmą remontową

Niewiele chyba jest osób w pełni zadowolony z usług firmy remontowej. I chociaż osoby te jawnie mówią o tym, co ich zdaniem należałoby zrobić inaczej, nikt z ich otoczenia nie wyciąga z tego wniosków, co w efekcie końcowym prowadzi do tego, że historia się powtarza. Tymczasem w tym temacie warto uczyć się na błędach innych. Jeżeli remont z udziałem firmy masz już za sobą, zapewne przynajmniej na jedno z poniższych punktów odpowiesz “zgadza się!” albo “u mnie było dokładnie tak samo!”. Jeżeli dopiero czeka Cię korzystanie z usług firmy budowlanej – przeczytaj kilka najczęściej popełnianych błędów podczas współpracy z firmą budowlaną i… tych błędów nie powtarzaj!

Skórzany fotel w biurze

Przede wszystkim kosztorys

Absolutnie nie zgadzaj się na remont jeżeli nie ustalisz konkretnej kwoty usługi. Nie wierz w słowa “zrobimy to po kosztach”. Tego typu ustalenia często prowadzą do nieporozumień. Nie daj się zbyć słowami “na tym etapie nie jestem w stanie tego wycenić”. Dobra firma budowlana powinna przedłożyć kosztorys wstępny robót (jeśli wykonawca nie radzi sobie z wykonaniem rzetelnego kosztorysu, ma możliwość skorzystania z usług kosztorysanta – osoby, która na podstawie przedmiaru i obowiązujących norm wykonuje kosztorys wstępny robót budowlanych). Oczywiste jest, że końcowa wartość usługi z pewnością ulegnie zmianie z powodu różnych czynników, jednak kosztorysant powinien przyjąć marginesy błędów i określić tzw. “widełki”. Ten punkt to absolutny wymóg – dzięki niemu unikniesz sytuacji, w której usługa którą Ty wycenisz na kilka tysięcy złotych dla wykonawcy oznacza wartości rzędu kilkunastu tysięcy złotych

Umowa

Zapisz w niej wszystko to, co zostało ustalone. Pamiętaj, aby oprócz wyceny uwzględnić także termin realizacji (w tym punkcie można również zawrzeć adnotację dotyczącą obniżenia wynagrodzenia w razie przekroczenia tego terminu z winy wykonawcy – ten punkt jest bardzo motywujący dla robotników :)). Dzięki umowie nie tylko wprowadzisz się na czas do własnych czterech kątów, ale także zyskasz gwarancję, że wszystko, co zostało ustalone, będzie wykonane i nie będziesz montować listew przypodłogowych samodzielnie, bo przecież mowa była tylko o położeniu paneli.

“Dobre rady”

Robotnicy to prawdziwi doradcy. Zawsze służą radami dotyczącymi tego, na czym można zaoszczędzić albo co można zmienić w trakcie realizacji. Oczywiście większość tych “dobrych rad” wynika z dobrych intencji – a nierzadko profitów dla wykonawców… Jeżeli nie masz zaufanego fachowca lepiej poradź się kogoś, kto jest osobą obiektywną w tej sytuacji – nawet fora internetowe, na których wypowiadają się osoby z branży, mogą być bardziej przydatne niż “super pomysły” pana Zenka.

Zapłata za usługi

Powinna nastąpić nie wcześniej i nie później niż bezpośrednio po zakończeniu robót. Szanuj czyjąś pracę i nie reguluj należności po terminie. Szanuj też swoje pieniądze oraz ustalenia zawarte w umowie i nie wykonuj przedpłat – w przeciwnym razie może się okazać, że usługa za którą już zapłaciłeś, nigdy nie zostanie wykonana.

Gwarancja

Kolejna ważna sprawa papierkowa, której warto dopilnować. Ustal w niej wraz z wykonawcą, co podlega bezpłatnej naprawie w ramach gwarancji oraz w jakim czasie obowiązuje.
Jeżeli planujesz współpracę z firmą remontową, warto zastosować się do powyższych porad – z pewnością ułatwią przebrnięcie przez ten etap! 🙂
fot. Kaboompics
0 komentarzy
  1. Na słowo ekipa remontowa dostaję zazwyczaj skoków ciśnienia. Niestety, nawet najlepsi fachowcy- przykro mi nie spotkałam innych- próbują zawsze coś zachachmęcić. A to z 6 worków czegoś więcej na fakturze niż potrzebne, a to lewa faktura, a to złączek jak na pięć łazienek. "Przecież wpłaciła nam Pani tylko 1000zł zaliczki a nie 1500zł". Na wszystko papier, zeszyt z rozpiskami i podpisy! Jak w podstawówce "dzienniczek", sorry. Żadne pochopne decyzje "A ułożę Pani w romby te kafelki" a potem, "No za płytki miało być 35zł/m2, ale że romby to jest 50zł/m2". Wykorzystywanie -modelowy wzór handlarza, naiwności, niewiedzy, braku czasu, presji czasu osoby remontującej. Aha, kosztorys, kosztorysem, np. piachu zamiast wylewki betonowej nikt nie przewidzi, warto do budżetu planowanego (przynajmniej mieszkanie) dać 10-15% jako kasa na "nieprzewidziane" wydatki. I jakieś mocne środki przeciwnerwicowe 😉

  2. Ja spotkałam takiego człowieka do rany przyłóż! Pozdrawiam Pana Piotra!
    Wykańczał mi poprzednie mieszkanie i wracałam do niego co rusz jak było coś do zrobienia gdzie potrzebowałam fachowca i pomocy. Po zakupie domu pierwszy telefon do niego – że nikomu innemu nie dam tknąć ścian tylko jemu, że poczekam jak będzie zajęty, a on, że nie robi już w branży… szok! Niestety zachęta, przekupstwo nie przyniosły rezultatów i musiałam szukać innej osoby. Trafiłam na innego pana – zadowolona jestem w 93% 🙂 Jak ktoś robi nie dla siebie to widać niedoróbki – ja je czasem widziałam i to ból. A jak się ma pomocnika to już największy ból – bo pomocnik robi wszystko tylko nie to co trzeba i jak szef kazał. Dobrze, że ja podczas wykańczania domu byłam na budowie, bo % byłoby mniej!
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej inspiracji